poniedziałek, 7 marca 2016

Słonik Jonik

Dzisiaj na spacerek wybrałam się ze słonikiem. Muszę przyznać, że pomysł nie był najlepszy. Trafiliśmy na troszeczkę słonecznej, ale wietrznej pogody.  Wyobraźcie sobie słonika z takimi uszolami, jak u mojego Jonika i duży wiatr. Bałam się, że mi odleci.  Nie doceniłam jednak zwierzaka, wiatr mu nie przeszkadzał, wręcz sprawiał wielką  radość. Znajomi  stwierdzili, że  Jonik  to źródło  odnawialnej energii, którą doładowuje całe otoczenie.   Zgadzam się z nimi, bowiem dzięki Jonikowi i wietrznemu spacerowi, poczułam przypływ życiodajnej energii :)








2 komentarze:

Ewa pisze...

Fajnisty słoniasty ! Pozdrawiam !

dorcia pisze...

Ale uszy !!!! super "zasilacz" na smutniejsze dni:-)))))
cmoki Kochana

Publikowanie komentarza