poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Oleś

Pewnego razu, z całą rodziną wybraliśmy się na spacer do lasu.  Jak zwykle czujnie wypatrywaliśmy przyrodniczych niespodzianek.  Przeszliśmy kilka kilometrów i znaleźliśmy się w leśnej głuszy. Nasza córka zażartowała, że w takiej starej puszczy możemy spotkać nawet ,,Sasquatch-a'' :)  Jak na zawołanie naszym oczom ukazał się mały, uśmiechnięty małpiszon.  ,,Sasquatch-a'' wprawdzie nie przypominał, ale może i lepiej, bo nie wiadomo jak takie spotkanie mogłoby się dla nas skończyć. Małpiszon miał na imię Oleś i w leśnych ostępach czuł sie jak ryba w wodzie.  O Wielkiej Stopie też coś tam słyszał od swojej mamy, ale tylko w bajkowych opowieściach.  Tak więc nasza przyrodnicza wyprawa może być uznana za udaną, bowiem spotkaliśmy wyjątkowo rzadki, leśny gatunek małpiszona  z rodziny Fabryka Oczek hi hi hi .... .










0 komentarze:

Publikowanie komentarza