piątek, 13 marca 2015

Primrose

Ciekawie wyglądała ze swojego kokonika i przedstawiła się nam wesoło :
- " Jestem Primrose " i roześmiała się cichutko.
Potem zapytała z lekką bojaźnią, czy to już  na pewno wiosna.  Kiedy odpowiedzieliśmy, że jeszcze właściwie nie wiadomo, zaniepokoiła się trochę.  Ta mała motylkowa istotka przestraszyła się,  że nie będzie miała co jeść i że zmarzną jej skrzydełka. Uspokoiliśmy Primrose i zaprosiliśmy ją do siebie, gdzie na  pewno znajdzie ciepły kąt i coś do jedzenia. Tak więc mamy teraz  motylka  z kokonikiem wiszącym  na  pokojowym kwiatku oraz  mnóstwo wesołego szczebiotu.  Cała rodzina jest zasypywana różnymi motylkowymi bajkami i podaniami, w tak barwny sposób, że zapominamy czasami zjeść kolację :) Hi hi hi !



2 komentarze:

Monika Dziełak pisze...

Piękny, bajecznie kolorowy świat. Serio!- wyjątkowe oczka, i milusie buźki powstają w tej Twojej fabryce. Lubię wpadać tu w odwiedziny. Pozdrawiam

Fabryka Oczek pisze...

Dziękuję Moniko
Dla takich komentarzy warto tworzyć :)
Pozdrawiam
Gosia

Prześlij komentarz