poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Nono

Wśród  traw  i  kwiatów zupełnie niespodziewanie wyskoczył stworek , który przywitał nas  słowami no no. Pewnie  już  Wiecie  skąd  wzięło się imię Nono :)  Nasz  mały dziwaczek pokazywał  na kwiaty i  uśmiechał się  szeroko,  przy  tym  kręcił  czułkami jak śrubkami  -  wyglądało  to  śmiesznie.  Doszliśmy  do  wniosku, że  kwiaty  tak  zauroczyły  naszego  stworka,  że  był  w  stanie  wydusić  tylko no no :)



2 komentarze:

Jadwiga Kluczyńska pisze...

Uwielbiam te Twoje stworki i dziwaczki ;)

Fabryka Oczek pisze...

Bardzo dziękuję i cieszę się :)
Pozdrawiam,
Gosia

Prześlij komentarz