wtorek, 12 stycznia 2021

Autumn - melancholijny słonik ?

   Przedstawiam dzisiaj słonika Autumn, słonika który uwielbia barwy jesieni. Co roku z utęsknieniem wyczekuje czasu, kiedy przyroda wydaje plony i przygotowuje się do spoczynku. Kocha biegać po kolorowych dywanach utkanych z opadających liści. Zawsze zbiera kasztany, by później przygotowywać z nich mikstury na różne dolegliwości. Przyznał się, że lubi mgłę, ponieważ dzięki niej widzi inny tajemniczy świat. 






 

środa, 6 stycznia 2021

Bóbr Stolarek

 Pewnie każdy z Was może coś powiedzieć o bobrze. Jakie to pracowite stworzenie, które z mozołem buduje tamy, ścina drzewa, a z konarów, błota i gałęzi swoje żeremie. Ale czy to wszystko co o nim możemy powiedzieć? Otóż nie. Jednak zanim opowiem  więcej, muszę Wam kogoś przedstawić. Jest to bóbr o imieniu Stolarek.  Imię adekwatne do jego podstawowego zajęcia, czyli pracy w drewnie. Mój nowy znajomy dużo mi opowiadał nie tylko o swojej codziennej pracy, ale również o swoim życiu, marzeniach i pasjach. Od dziś, dla mnie bóbr, to nie tylko sprawny cieśla i budowniczy, ale przede wszystkim artysta i strażnik przyrody.  Wyobraźcie sobie, że Stolarek to sprawny rzeźbiarz, który  kawałek drewna potrafi przeobrazić w postać wróżki, trolla czy skrzata z taką precyzją, że oglądający ma wrażenie, iż postać się zaraz poruszy. Jego dom i otoczenie wygląda jak wyjęte z baśni.  Zachwyca swym pięknem i uświadamia nam, że bez naszej pomocy takie magiczne miejsca nietknięte ludzką ręką mogą niedługo zniknąć bezpowrotnie. Mam nadzieję, że bóbr Stolarek zainspiruje niejednego czytelnika i sprawi, że takich miejsc będzie więcej.  














czwartek, 31 grudnia 2020

Mewka Ewka :)

   Korzystając z okazji przed samymi świętami Bożego Narodzenia wybrałam się na popołudniowy spacer. Pogoda o dziwo dopisywała, słońce leniwie zachodziło, więc postanowiłam pstryknąć kilka zdjęć. Wyjęłam  aparat i  nim zdążyłam złapać krajobraz coś dosyć sporego pojawiło mi się przed obiektywem.  Usłyszałam wesoły głos :

- Hej, też jesteś na spacerze ? Bo pogoda świetna no nieeeeeeeee ?!

Nie zdążyłam odpowiedzieć, a już usłyszałam :

- Jestem Ewka, ale mówią mi Śmieszka.

I tak właśnie zaczęła się nasza znajomość.

Od czasu pierwszego spotkania minęło niewiele czasu, ale nasze spotkania odbywają się regularnie, niekiedy kilka razy dziennie, Ewka puka w szybę mojego okna i opowiada wesołe historie.








poniedziałek, 28 grudnia 2020

Wąsiuny - broszki

 Dziwne, ale jeszcze można spotkać małe włochate istotki, które jeżeli dostaną od nas trochę "ciepła" zamieniają się w magiczne skrzydlate elfiki. Dawno nie natrafiliśmy na nie, więc bez namysłu zabraliśmy  je do domu. Teraz opiekujemy się nimi czule i z niecierpliwością czekamy na moment  kiedy przeistoczą się w magiczne elfiki :)






wtorek, 22 grudnia 2020

Spokojnych Świąt

 Pomimo tego trudnego czasu Życzymy Wam wszystkim, zdrowych, spokojnych, pełnych rodzinnego ciepła i miłości Świąt Bożego Narodzenia.


piątek, 18 grudnia 2020

Gang Ptaszorów - Teri :)

 Dzisiaj przedstawiam Wam kolejnego gagatka z gangu Ptaszorów. Na imię mu Teri. Uwielbia psoty i zdradził nam, że dzień bez chociażby jednego małego psikusa to dzień stracony. Usilnie obmyśla plany i strategie na  nowe fortele. Jednak nie myślcie, że zajmuje się tylko psoceniem. Teri to bardzo ciepła i empatyczna istotka. Gdy tylko może komuś pomóc, robi to i  nigdy się nie waha. Jest opiekuńczy i przyjacielski. Potrafi rozśmieszyć największego smutasa.







niedziela, 13 grudnia 2020

Mayumi

Nasza szydełkowa rodzina powiększyła się o jedną malutką istotkę - to ćma  Mayumi. Kiedy ją znaleźliśmy  siedziała wyziębiona wśród mokrych liści, bardzo smutna i zaniepokojona. Gdy nas zobaczyła chciała odfrunąć ,  ale skrzydełka jej były zbyt słabe by unieść ją ku górze. Siedziała więc przestraszona i czekała na rozwój sytuacji. Kiedy przekonała się, że nie mamy złych zamiarów pozwoliła pomóc sobie i zabraliśmy ją ze sobą. W domu kiedy ogrzała się i napiła syropu malinowego wstąpiły w nią nowe siły i skrzydełka nosiły ją po całym mieszkaniu. Zapytała nas czy może u nas przezimować, a w zamian za to będzie nam śpiewać do snu. Oczywiście zgodziliśmy się na to z radością.







środa, 9 grudnia 2020

Darius marzyciel

 Wyobraźcie sobie, że spotkaliśmy  białego jak śnieg  szczurka, który tak intensywnie pogrążony był we własnych myślach, że nawet nie zareagował na nasze powitanie. W pewnej chwili myśleliśmy nawet, że coś mu się stało, dlatego też podeszliśmy bliziutko i pogłaskaliśmy zwierzaka. Nie reagował, więc wzięłam go na rękę i spojrzałam w pyszczek. Dopiero wtedy zareagował ogromnym zdziwieniem i szerokim uśmiechem, Ukłonił się nisko i wyjaśnił, że właśnie rozpracowuje teorię przemieszczania się w czasie :) Mała gaduła zaczęła nam  z zacięciem wyjaśniać swoją teorię, a że było to tak interesujące nie zauważyliśmy  zapadającego zmroku. Zaprosiliśmy  więc szczurka do siebie na kolację z serem w roli głównej :)